Przejdź do głównej treści

Wysyłka w 24h • 4.9/5 Nasza opinia na Ceneo • Darmowa dostawa od 500 zł (nie dotyczy gabarytów)

Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Odzież termoaktywna i system warstw – jak ubrać się na trening jesienią i zimą? Kompletny poradnik

Jest październikowy wieczór, temperatura spadła do ośmiu stopni, a ty stoisz przed szafą i zastanawiasz się, w czym pobiec albo w czym iść na trening piłkarski. Za cienko – będzie zimno na rozgrzewce. Za grubo – po dziesięciu minutach będziesz mokry, a mokry na wietrze znaczy wychłodzony. Ten dylemat rozwiązano dawno temu i to rozwiązanie ma dwie części: odzież termoaktywną, która odprowadza pot od skóry, oraz system trzech warstw, który pozwala dopasować strój do pogody jak klocki. W tym poradniku wyjaśniamy po kolei: jak działa odzież termoaktywna i czym różni się od zwykłej bawełny, co właściwie oznacza napis Dri-FIT na koszulce Nike, jak złożyć strój z trzech warstw, co ubrać przy 15, 5 i −5 stopniach, jak dobrać rozmiar i jak prać taką odzież, żeby nie zabić jej właściwości pierwszym praniem z płynem do płukania.

Dlaczego bawełniany t-shirt to najgorszy wybór na trening?

Krótka odpowiedź: bo bawełna chłonie pot jak gąbka, nie oddaje go na zewnątrz i mokra przestaje izolować. Na treningu w chłodne dni bawełniany t-shirt najpierw nasiąka, potem klei się do pleców, a gdy tylko zwolnisz albo stanie na ciebie wiatr – zaczyna intensywnie wychładzać ciało. To dokładne przeciwieństwo tego, czego potrzebujesz od odzieży sportowej.

Mechanizm jest prosty. Włókno bawełniane potrafi wchłonąć wilgoć o masie sporej części własnej wagi i bardzo niechętnie ją oddaje. Podczas wysiłku organizm chłodzi się potem – i to jest w porządku, tak ma być. Problem zaczyna się wtedy, gdy pot nie odparowuje ze skóry, tylko zostaje w materiale. Mokra bawełna traci właściwości izolacyjne, a woda przewodzi ciepło wielokrotnie lepiej niż powietrze. Efekt znasz z jesiennego boiska albo z parkowej pętli biegowej: dopóki biegniesz, jest znośnie, ale wystarczy przerwa na rozciąganie, rozmowa po treningu czy droga do samochodu, żeby zrobiło się naprawdę zimno. Do tego dochodzą kwestie czysto praktyczne: ciężki, mokry t-shirt obciera przy dłuższym wysiłku, długo schnie i nieprzyjemnie pachnie już po jednym użyciu.

Czy to znaczy, że bawełna jest „zła"? Nie – jest świetna na co dzień, do spania, na spacer. Po prostu nie jest zaprojektowana do pracy w warunkach, w których produkujesz dużo potu i zależy ci na utrzymaniu stabilnej temperatury ciała. Do tego służy odzież z włókien syntetycznych, o której za chwilę. Jeśli masz w szafie tylko bawełniane t-shirty „na sport", pierwsza koszulka termoaktywna będzie prawdopodobnie najbardziej odczuwalnym upgrade'em twojego treningowego ekwipunku – bardziej niż nowe buty czy zegarek.

Co to jest odzież termoaktywna i jak działa?

Odzież termoaktywna to ubrania z tkanin (najczęściej poliestrowych lub poliamidowych, czasem z domieszką elastanu), które zamiast wchłaniać pot, transportują go od skóry na zewnętrzną powierzchnię materiału, gdzie szybko odparowuje. Skóra pozostaje względnie sucha, a ty – w komfortowej temperaturze, niezależnie od tego, czy akurat sprintujesz, czy stoisz w przerwie meczu.

Nazwa bywa myląca, więc od razu wyjaśnijmy: „termoaktywna" nie znaczy automatycznie „ciepła". Znaczy: aktywnie zarządzająca wilgocią i temperaturą. Cienka koszulka termoaktywna na lato ma cię chłodzić (pot odparowuje szybko i równomiernie), a termoaktywny longsleeve na zimę ma cię ocieplać, nie dopuszczając jednocześnie do zawilgocenia. Wspólny mianownik to zawsze transport wilgoci.

Jak to działa od strony materiału

Włókna syntetyczne, takie jak poliester, są z natury hydrofobowe – nie wchłaniają wody do wnętrza włókna. Wilgoć przemieszcza się więc nie „w głąb" materiału, ale wzdłuż włókien i w mikrokanałach między nimi, dzięki zjawisku kapilarnemu. Producenci wzmacniają ten efekt konstrukcją dzianiny: strona wewnętrzna jest tkana tak, by zbierać pot ze skóry i przekazywać go dalej, a strona zewnętrzna – by rozprowadzać go na dużej powierzchni, z której szybko odparowuje. Dlatego dobra koszulka treningowa po wysiłku bywa lekko wilgotna na zewnątrz, ale od środka pozostaje niemal sucha.

W lepszych konstrukcjach spotkasz też tzw. dzianiny strefowe: tam, gdzie pocisz się najbardziej (plecy, pachy, kark), materiał jest cieńszy, bardziej ażurowy lub ma wstawki z siateczki, a w miejscach narażonych na wychłodzenie – gęstszy splot. Domieszka elastanu (zwykle kilka–kilkanaście procent) odpowiada z kolei za rozciągliwość: koszulka pracuje z ciałem, nie krępuje ruchów i wraca do kształtu po rozciągnięciu. To ważne zwłaszcza w bieliźnie termoaktywnej noszonej blisko ciała – luźny, odstający baselayer nie może skutecznie zbierać potu ze skóry.

Co odzież termoaktywna daje w praktyce

  • Sucha skóra podczas i po wysiłku – mniejsze ryzyko wychłodzenia w przerwach i po treningu na zewnątrz.
  • Stabilniejszy komfort termiczny – nie przegrzewasz się tak łatwo, bo pot faktycznie odparowuje i chłodzi.
  • Niska waga i szybkie schnięcie – koszulka wyprana wieczorem rano jest sucha; na wyjeździe czy obozie sportowym to duża wygoda.
  • Brak obtarć od mokrego materiału – istotne przy bieganiu i dłuższych jednostkach treningowych.
  • Trwałość kształtu – syntetyki nie rozciągają się i nie sprą tak jak bawełna, o ile dbasz o nie zgodnie z zaleceniami (o praniu piszemy niżej).

Bawełna czy poliester na trening – co wybrać?

Na trening, podczas którego się pocisz – poliester (lub inne syntetyki), bez dyskusji. Bawełna zostaje na aktywności o niskiej intensywności i na czas po treningu. Trzecim graczem jest wełna merino, ceniona w bieliźnie termoaktywnej na chłodne dni. Poniższa tabela zbiera najważniejsze różnice:

CechaBawełnaPoliester (termoaktywny)Wełna merino
Zachowanie wilgociChłonie i zatrzymuje potOdprowadza pot na zewnątrz, prawie nie chłonieChłonie część wilgoci, ale nadal izoluje
Czas schnięciaDługiBardzo krótkiŚredni
Izolacja po zawilgoceniuPraktycznie zerowa – wychładzaDobra – materiał szybko schnieBardzo dobra – grzeje nawet wilgotna
Komfort przy wysokiej intensywnościNiski (klejenie, obtarcia)WysokiDobry, ale schnie wolniej niż syntetyk
Zapach po treninguUmiarkowanyNajszybciej łapie zapach potuNaturalnie neutralizuje zapachy
Trwałość i pielęgnacjaŁatwa, ale materiał się spieraBardzo trwały przy praniu w 30°CWymaga delikatnego prania, droższa
CenaNiskaNiska–średniaWysoka
Najlepsze zastosowanieCodzienność, po treninguBieganie, piłka, siłownia, każdy intensywny wysiłekBaselayer na chłodne dni, dłuższe wyjścia w teren

Praktyczny wniosek: podstawą treningowej szafy powinny być syntetyki – to one stanowią zdecydowaną większość asortymentu w kategorii odzieży sportowej u znanych marek, od Nike po Adidasa. Merino ma sens jako baselayer, gdy trenujesz lub spędzasz dużo czasu na zewnątrz w niskich temperaturach i przeszkadza ci to, że poliester szybciej łapie zapach. Bawełnę zostaw w szatni – dosłownie: suchy bawełniany t-shirt przebrany po treningu to bardzo dobry zwyczaj.

Co to jest Dri-FIT i jak działa ta technologia?

Dri-FIT to nazwa własna technologii odzieżowej Nike: chodzi o poliestrowe dzianiny zaprojektowane tak, by odprowadzać pot ze skóry na zewnętrzną powierzchnię materiału, gdzie szybko odparowuje. Innymi słowy – to nike'owa realizacja tego, co opisaliśmy wyżej jako odzież termoaktywną. Sam napis „Dri-FIT" na metce mówi ci jedno: ta koszulka, spodenki czy longsleeve zostały stworzone do wysiłku, a nie tylko do wyglądania sportowo.

Warto rozumieć, że Dri-FIT to parasol dla całej rodziny produktów, a nie jeden konkretny materiał. W praktyce spotkasz go w bardzo różnych ubraniach o różnym przeznaczeniu:

  • Koszulki i spodenki treningowe – np. linia Nike Dri-FIT Park 20, czyli klasyczne, przewiewne stroje piłkarsko-treningowe: koszulka, spodenki i spodnie dresowe w spójnych kolorach, chętnie kupowane przez całe drużyny i na WF.
  • Odzież dopasowana, noszona jako pierwsza warstwa – np. longsleeve Nike Pro Dri-FIT, przylegający do ciała, który zakładasz pod koszulkę meczową albo samodzielnie na siłownię.
  • Bielizna termoaktywna do gry w chłodne dni – np. Nike Park First Layer, koszulka z długim rękawem zaprojektowana jako warstwa spodnia pod strój piłkarski, dokładnie na jesienne i zimowe treningi na boisku.
  • Bardziej rozbudowane zestawy treningowe – np. linia Academy Pro (koszulki, spodnie), popularna wśród trenujących regularnie piłkę nożną.

Nie tylko Nike ma taką technologię – konkurencyjne marki stosują własne nazwy dla analogicznych rozwiązań odprowadzania wilgoci (u Adidasa spotkasz np. oznaczenie AEROREADY). Zasada działania jest zbliżona: syntetyczna dzianina plus konstrukcja wspierająca odparowanie potu. Dla ciebie jako kupującego ważniejsze od nazwy marketingowej jest to, gdzie dana rzecz pracuje w systemie warstw – i temu poświęcamy następną sekcję.

Na czym polega system trzech warstw?

System trzech warstw (ang. layering) to sposób ubierania się na aktywność w zmiennych warunkach: zamiast jednej grubej kurtki nosisz trzy cieńsze warstwy, z których każda ma inne zadanie. Warstwa pierwsza odprowadza pot, druga zatrzymuje ciepło, trzecia chroni przed wiatrem i deszczem. Zaleta jest oczywista – w każdej chwili możesz coś zdjąć albo dołożyć i dopasować strój do pogody oraz intensywności wysiłku.

Warstwa 1 – baselayer, czyli koszulka termoaktywna

Pierwsza warstwa leży bezpośrednio na skórze i ma jedno zadanie: zbierać pot i oddawać go dalej. Powinna być dopasowana (przylegająca lub bliska ciału), wykonana z syntetyku lub merino – nigdy z bawełny. Latem baselayer jest jednocześnie całym strojem (koszulka + spodenki), a jesienią i zimą staje się fundamentem, na którym budujesz resztę. Typowi przedstawiciele: koszulka termoaktywna z krótkim lub długim rękawem, longsleeve typu Nike Pro, bielizna piłkarska typu Park First Layer zakładana pod koszulkę meczową.

Warstwa 2 – środkowa, czyli izolacja

Druga warstwa zatrzymuje ciepło, które produkuje twoje ciało. Tu królują bluzy sportowe i polary. Kluczowa cecha dobrej warstwy środkowej: musi przepuszczać wilgoć dalej, więc gruba bawełniana bluza z kapturem sprawdzi się tu równie słabo jak bawełniany t-shirt w roli baselayera. Dobre przykłady to rozpinana bluza treningowa ze stójką (np. Adidas Squadra 21 – klasyk piłkarskich rozgrzewek, ze stójką chroniącą kark), damska Adidas Entrada 22 Track Jacket w podobnej roli, albo klasyczny lekki polar, taki jak Helly Hansen Daybreaker Fleece – ciepły w stosunku do wagi, oddychający i uniwersalny: równie dobrze działa na treningu, na spacerze, jak i jako docieplenie pod kurtkę w górach.

Warstwa 3 – zewnętrzna, czyli ochrona przed pogodą

Trzecia warstwa nie musi grzać – ma zatrzymać wiatr i opady, żeby dwie pierwsze warstwy mogły robić swoje. Jesienią najczęściej wystarczy lekka wiatrówka lub kurtka ortalionowa – np. przeciwdeszczowa Nike Park 20, cienka kurtka, którą zwiniesz do plecaka i założysz, gdy zacznie padać w trakcie treningu na boisku. Zimą, przy niskiej intensywności (droga na trening, kibicowanie dziecku przy linii bocznej, miasto, spacer), rolę warstwy zewnętrznej przejmuje cieplejsza, ocieplana kurtka – jak parka z kapturem Schöffel, która łączy zimową izolację z outdoorowym rodowodem i sprawdzi się zarówno w mieście, jak i poza nim. Przegląd obu typów okryć znajdziesz w kategorii kurtki sportowe.

WarstwaZadanieTyp odzieżyPrzykłady z oferty
1. Baselayer (spodnia)Odprowadzanie potu od skóry, utrzymanie suchościKoszulka termoaktywna, longsleeve dopasowany, bielizna piłkarskaNike Park First Layer, longsleeve Nike Pro Dri-FIT, koszulki Dri-FIT Park 20
2. Środkowa (izolacyjna)Zatrzymanie ciepła, przepuszczanie wilgoci dalejBluza treningowa, bluza rozpinana ze stójką, polarAdidas Squadra 21, Adidas Entrada 22 Track Jacket, polar Helly Hansen Daybreaker
3. Zewnętrzna (ochronna)Ochrona przed wiatrem i deszczem, zimą dodatkowa izolacjaWiatrówka / kurtka ortalionowa; zimą kurtka ocieplanaKurtka przeciwdeszczowa Nike Park 20; parka zimowa Schöffel

Trzy zasady, dzięki którym system naprawdę działa:

  • Nie pomijaj warstwy pierwszej. Polar założony na gołe ciało albo na bawełniany t-shirt psuje cały łańcuch transportu wilgoci.
  • Nie każda warstwa jest zawsze potrzebna. Przy 12°C i intensywnym biegu wystarczy baselayer z długim rękawem plus wiatrówka; warstwę środkową zostawiasz w domu. System to zestaw możliwości, nie mundur.
  • Reguluj na bieżąco. Rozgrzewka w trzech warstwach, część główna treningu w dwóch, przerwa i powrót – znów w trzech. Dlatego tak przydatne są bluzy rozpinane i lekkie kurtki, które szybko zdejmiesz i założysz.

Jak ubrać się na trening jesienią i zimą – co założyć przy jakiej temperaturze?

Uniwersalna ściąga wygląda tak: powyżej 15°C trenujesz w pojedynczej warstwie, między 5 a 15°C dokładasz długi rękaw i lekkie okrycie, a poniżej 5°C wchodzisz w pełny system trzech warstw plus akcesoria (czapka, rękawiczki). Szczegóły zależą od intensywności wysiłku – i to jest najważniejsza zmienna, którą musisz uwzględnić.

TemperaturaTrening intensywny (bieganie, piłka)Trening spokojny / droga na zajęcia
Powyżej 15°CKoszulka termoaktywna + spodenki. Ewentualnie lekka wiatrówka na wypadek deszczu.Koszulka + cienka bluza lub longsleeve.
10–15°CLongsleeve termoaktywny lub koszulka + wiatrówka; spodenki lub cienkie spodnie treningowe.Koszulka + bluza treningowa; długie spodnie.
5–10°CBaselayer z długim rękawem + wiatrówka/ortalion; spodnie treningowe; opcjonalnie cienkie rękawiczki.Pełne trzy warstwy: koszulka termoaktywna + bluza/polar + kurtka; długie spodnie.
0–5°CBaselayer + cienka warstwa środkowa (bluza) + wiatrówka; długie spodnie lub legginsy termoaktywne; czapka i rękawiczki.Baselayer + polar + kurtka ocieplana; czapka, rękawiczki, cieplejsze skarpety.
Poniżej 0°CBaselayer zimowy + bluza + kurtka chroniąca od wiatru; legginsy pod spodnie; czapka, rękawiczki, komin na szyję.Pełny zestaw zimowy z ocieplaną kurtką (typu parka); ogranicz czas postoju na mrozie.

Zasada „ubierz się, jakby było o 10 stopni cieplej"

Przy bieganiu i innym intensywnym wysiłku obowiązuje sprawdzona reguła: ubierz się tak, jakby na zewnątrz było o około 10 stopni cieplej, niż pokazuje termometr. Organizm w ruchu produkuje mnóstwo ciepła – strój, w którym na starcie jest ci lekko chłodno, po pierwszym kilometrze okaże się idealny. Jeżeli wychodzisz z domu i od razu jest ci ciepło i przytulnie, to niemal na pewno jesteś ubrany za grubo: przegrzejesz się, przemoczysz warstwy od środka i finalnie… zmarzniesz. Wyjątki od reguły: bardzo silny wiatr (odczuwalna temperatura spada), deszcz oraz treningi z długimi przerwami (interwały z odpoczynkiem w miejscu, trening bramkarski) – wtedy ubierz się nieco cieplej lub miej pod ręką dodatkową warstwę do narzucenia w przerwach.

Dwa akcesoria, które nieproporcjonalnie poprawiają komfort zimą, to czapka i rękawiczki. Dłonie i uszy marzną pierwsze, bo organizm przy wychłodzeniu ogranicza ukrwienie kończyn – cienka czapka i lekkie rękawiczki ważą kilkadziesiąt gramów, a potrafią uratować cały trening. Jeśli zrobi się za ciepło, schowasz je do kieszeni kurtki.

W co ubrać dziecko i dorosłego na trening piłkarski jesienią?

Na jesienny trening piłkarski podstawą jest strój treningowy z syntetyku (koszulka + spodenki lub spodnie), pod który przy niższych temperaturach zakłada się dopasowaną bieliznę termoaktywną, a na rozgrzewkę i przerwy – bluzę oraz lekką kurtkę przeciwdeszczową. Ten schemat działa tak samo u dorosłych i u dzieci; różni się głównie tym, że dzieci trzeba ubrać z myślą o staniu w miejscu podczas ćwiczeń w grupach.

Dzieci: komplet treningowy plus warstwa spodnia

Najprostszym rozwiązaniem dla młodego piłkarza jest gotowy komplet treningowy – np. dziecięcy Nike DRY Park Kit, czyli zestaw koszulka + spodenki w klubowych kolorach, z materiału odprowadzającego pot. Latem to kompletny strój, a jesienią staje się bazą: pod koszulkę wchodzi longsleeve termoaktywny (typu Park First Layer w wersji junior), pod spodenki – legginsy lub getry termoaktywne, a na wierzch bluza i ortalion. Ważne praktyczne detale:

  • Bielizna termoaktywna pod strój, nie zamiast niego – dziecko wygląda tak samo jak reszta drużyny, a jest mu ciepło; wiele klubów wręcz wymaga, by warstwa spodnia była w kolorze stroju.
  • Kurtka ortalionowa w plecaku od września do listopada – jesienne opady są nieprzewidywalne, a lekka kurtka typu Park 20 waży niewiele i chroni też przed wiatrem.
  • Suchy komplet na po treningu – t-shirt (tu bawełna jest w porządku), bluza i czapka. Największe wychłodzenie następuje nie w trakcie biegania, ale w drodze z boiska do auta.
  • Getry piłkarskie – oprócz trzymania ochraniaczy dodatkowo osłaniają łydki przed zimnem; zimą można pod nie założyć długie legginsy.

Dorośli: rozgrzewka w warstwach, gra na lekko

U dorosłych amatorów (orlik, liga okręgowa, treningi firmowe) sprawdza się rytm: rozgrzewka w bluzie rozpinanej ze stójką (typu Squadra 21) narzuconej na strój, gra w samym stroju z warstwą spodnią, po gwizdku natychmiast z powrotem bluza lub kurtka. Rozpinana bluza jest tu wygodniejsza niż wkładana przez głowę – zdejmiesz ją w 5 sekund przed wejściem na boisko. Do kompletu: długie spodnie treningowe (np. zwężane dresowe z linii Park 20 lub Academy Pro) na rozgrzewkę i po meczu, a do samej gry – spodenki z legginsami termo pod spodem, gdy temperatura spada w okolice kilku stopni. Bramkarze i rezerwowi, którzy dużo stoją, powinni ubierać się o warstwę cieplej niż grający w polu.

Jak dobrać rozmiar odzieży sportowej?

Najkrócej: zmierz się (klatka piersiowa, pas, biodra, wzrost), porównaj wyniki z tabelą rozmiarów konkretnego producenta i zdecyduj, czy dany model ma pracować blisko ciała (baselayer – rozmiar dopasowany), czy zostawić miejsce na warstwę pod spodem (bluza, kurtka). Nie kupuj „na oko" w swoim zwyczajowym rozmiarze – rozmiarówki marek różnią się między sobą, a nawet między liniami produktów tej samej marki.

Jak się zmierzyć

  • Obwód klatki piersiowej – miarką w najszerszym miejscu klatki, pod pachami, w naturalnej pozycji (bez wciągania powietrza).
  • Obwód pasa – w naturalnej talii, czyli najwęższym miejscu tułowia, nie na wysokości paska od spodni.
  • Obwód bioder – w najszerszym miejscu; kluczowy przy spodniach i legginsach.
  • Wzrost – decydujący przy rozmiarach dziecięcych, które u Nike czy Adidasa są opisywane właśnie wzrostem (np. 137–147 cm) obok oznaczeń typu S/M/L junior.

Jeśli wynik wypada między rozmiarami, kieruj się przeznaczeniem: przy odzieży kompresyjnej i baselayerach wybierz mniejszy (ma przylegać, żeby zbierać pot), przy bluzach i kurtkach – większy (ma zmieścić warstwę pod spodem i nie ograniczać zamachu ramion).

Slim, regular czy loose – co oznacza krój

Obok rozmiaru liczy się krój, a producenci oznaczają go dość konsekwentnie. Slim fit / fitted – dopasowany, podąża za linią ciała; typowy dla odzieży pierwszej warstwy i nowoczesnych strojów meczowych. Regular / standard fit – klasyczny, z zapasem swobody; większość bluz i spodni dresowych. Loose / oversize – luźny, raczej lifestyle'owy niż treningowy. Linie stricte sportowe (jak Nike Pro) są z założenia obcisłe – jeśli nie odpowiada ci taki styl noszony samodzielnie, pamiętaj, że to warstwa spodnia, na którą i tak zakłada się koszulkę czy bluzę. Odzież dziecięca w liniach treningowych ma zwykle krój regular – dziecko rośnie, więc lekki zapas długości rękawa i nogawki jest wręcz pożądany, byle nie kupować „dwa rozmiary na zapas", bo zbyt luźny baselayer przestaje pełnić swoją funkcję.

Ostatnia praktyczna rada: jeśli kupujesz online, sprawdź na karcie produktu tabelę rozmiarów przypisaną do tego konkretnego modelu i porównaj z pomiarami ubrania, które już masz i które dobrze leży. Pomiar „po ubraniu" (długość, szerokość pod pachami) bywa pewniejszy niż sam obwód ciała.

Jak prać odzież termoaktywną, żeby nie straciła właściwości?

Trzy żelazne zasady: pierz w maksymalnie 30°C na delikatnym programie, nigdy nie używaj płynu do płukania i nie susz na kaloryferze ani w suszarce bębnowej na wysokiej temperaturze. To wystarczy, żeby koszulka termoaktywna służyła latami – a złamanie którejejś z tych zasad to najczęstszy powód, dla którego „termoaktywna przestała działać".

Dlaczego płyn do płukania jest zakazany

Płyn do płukania działa tak, że osadza na włóknach cienką powłokę zmiękczającą. Na bawełnianym ręczniku to zaleta, ale na dzianinie termoaktywnej ta powłoka zatyka mikrokanały między włóknami – dokładnie te, którymi materiał transportuje pot. Efekt: koszulka zaczyna zachowywać się jak zwykła, przestaje odprowadzać wilgoć, a do tego chętniej trzyma zapachy, bo powłoka wiąże resztki potu i detergentu. Ta sama uwaga dotyczy membranowych kurtek przeciwdeszczowych – płyn do płukania pogarsza działanie impregnatu i oddychalność.

Ściąga pielęgnacyjna krok po kroku

  • Pierz możliwie szybko po treningu – pot pozostawiony w syntetyku na kilka dni utrwala zapach. Jeśli nie możesz prać od razu, przynajmniej rozwieś koszulkę do wyschnięcia zamiast zostawiać ją zwiniętą w torbie.
  • 30°C, program delikatny lub do syntetyków – wyższa temperatura może uszkodzić elastan i nadruki (numery, loga klubowe).
  • Ubrania wywróć na lewą stronę, zapnij zamki i rzepy – rzepy potrafią pociągnąć delikatną dzianinę i zrobić „oczka".
  • Delikatny detergent, mniej niż zwykle – nadmiar proszku zostaje w materiale; dostępne są też płyny dedykowane odzieży sportowej. Unikaj wybielaczy.
  • Bez płynu do płukania – bez wyjątków. Jeśli przez pomyłkę użyjesz, kilka prań bez płynu zwykle stopniowo przywraca właściwości.
  • Suszenie: rozwieszone, w temperaturze pokojowej – syntetyki schną tak szybko, że suszarka bębnowa i kaloryfer są zbędne, a wysoka temperatura może trwale zdeformować włókna i elastan. Nie susz też na ostrym słońcu, które płowi kolory.
  • Nie prasuj – termoaktywne dzianiny praktycznie się nie gniotą, a gorące żelazko to dla nich największe zagrożenie. Jeśli musisz, tylko najniższa temperatura przez tkaninę.
  • Polary pierz osobno lub z podobnymi tkaninami – lubią łapać kłaczki i mechacić się od kontaktu z rzepami czy ostrymi zamkami innych ubrań.

Kurtki przeciwdeszczowe i ocieplane pierz rzadziej – zwykle wystarczy przetarcie wilgotną ściereczką, a pełne pranie robisz według metki (najczęściej też 30°C, delikatnie) wtedy, gdy kurtka jest realnie brudna. Po wielu praniach ortalion może zacząć nasiąkać na powierzchni – to znak, że warto odświeżyć impregnację sprayem lub środkiem do prania z impregnatem, przeznaczonym do odzieży outdoorowej.

Najczęstsze pytania

Co to jest Dri-FIT i czym różni się od zwykłego poliestru?

Dri-FIT to nazwa technologii Nike obejmującej dzianiny poliestrowe zaprojektowane do odprowadzania potu ze skóry na zewnętrzną powierzchnię materiału, gdzie szybko odparowuje. Zwykły poliester (np. w taniej koszulce z sieciówki) też nie chłonie wody, ale nie ma konstrukcji dzianiny zoptymalizowanej pod transport wilgoci – może więc gorzej rozprowadzać pot i wolniej schnąć. Napis Dri-FIT na metce oznacza po prostu, że dana rzecz należy do sportowej, „termoaktywnej" linii Nike.

Czy koszulka termoaktywna jest na zimę, czy na lato?

Na jedno i drugie – „termoaktywna" opisuje sposób działania (transport wilgoci), a nie ciepłotę. Cienkie, przewiewne koszulki termoaktywne noszone latem chłodzą, bo pot szybko odparowuje. Grubsze longsleeve'y i bielizna zimowa mają gęstszy splot, który dodatkowo izoluje, wciąż odprowadzając wilgoć. Kupując, patrz na przeznaczenie konkretnego modelu, nie na samo hasło „termoaktywna".

Co założyć pod koszulkę meczową jesienią?

Dopasowany longsleeve termoaktywny – u Nike to np. Park First Layer, czyli warstwa zaprojektowana dokładnie do noszenia pod strojem piłkarskim. Powinien przylegać do ciała, żeby zbierać pot, i najlepiej być w kolorze zbliżonym do koszulki (część rozgrywek wymaga zgodności koloru rękawów warstwy spodniej ze strojem). Przy okazji chroni skórę przed otarciami i wiatrem.

Czy warto kupować bawełniane koszulki „sportowe"?

Na trening, podczas którego się pocisz – nie. Bawełna chłonie pot, długo schnie i mokra wychładza; syntetyczna koszulka termoaktywna kosztuje dziś porównywalnie, a działa nieporównanie lepiej. Bawełna ma za to sens jako suchy komplet do przebrania po treningu i jako codzienna odzież w sportowym stylu.

Jak ubrać się na bieganie w 5 stopniach?

Zastosuj zasadę „+10 stopni": ubierz się, jakby było ok. 15°C. W praktyce: longsleeve termoaktywny plus lekka wiatrówka, długie spodnie lub legginsy, cienkie rękawiczki i opaska albo czapka. Na starcie powinno być ci lekko chłodno – po kilku minutach biegu strój okaże się w sam raz. Przy silnym wietrze lub deszczu dołóż warstwę albo postaw na kurtkę z lepszą ochroną.

Czy można prać odzież termoaktywną z płynem do płukania?

Nie. Płyn do płukania osadza na włóknach powłokę, która zatyka mikrokanały odpowiadające za odprowadzanie potu – koszulka przestaje „oddychać" i szybciej łapie nieprzyjemne zapachy. Pierz w 30°C delikatnym detergentem, bez płynu i bez suszenia na kaloryferze. Jeśli płyn trafił do prania przez pomyłkę, kilka kolejnych prań bez niego zwykle stopniowo przywraca właściwości materiału.

Jaki rozmiar wybrać, jeśli jestem między rozmiarami?

Zależy od funkcji ubrania. Baselayery i odzież kompresyjna mają przylegać do ciała – wybierz mniejszy rozmiar. Bluzy i kurtki noszone na inne warstwy – większy, żeby zmieściły warstwę pod spodem i nie krępowały ruchów. Zawsze porównaj swoje wymiary z tabelą rozmiarów konkretnego modelu, bo rozmiarówki różnią się między markami i liniami produktów.

Czym różni się polar od bluzy dresowej w systemie warstw?

Obie rzeczy pełnią rolę warstwy środkowej, ale polar (np. typu Daybreaker) daje więcej ciepła przy mniejszej wadze i lepiej przepuszcza wilgoć, dlatego częściej wybiera się go na outdoor i niskie temperatury. Bluza dresowa z syntetyku (np. rozpinana ze stójką) jest bardziej uniwersalna wizualnie i wygodniejsza do szybkiego zdejmowania na rozgrzewce. Na mroźne dni nic nie stoi na przeszkodzie, żeby połączyć obie – baselayer, bluza, polar i kurtka to w pełni poprawny „system czterech warstw" na stanie w zimnie.

Komentarze do wpisu (0)